Jest to strona o jednym tylko gatunku, o Ariocarpus agavoides.
Do niedawna jeszcze ten Ariocarpus występował pod nazwą gatunkową Neogomesia agavoides.

Ariocarpus agavoides - sztuczki i ktuczki



Jeżeli mi jednak na czymś bardzo zależy i nasion jest mało a rośliny maja rosnąć na własnych korzeniach, wysiewam do słoja. To ogólnie znana metoda, ja ją tylko trochę zmodyfikowałem. Nie wysiewam do słoja bezpośrednio, ale do małej doniczki umocowanej w słoju żwirem. A gdzie kruczek ? - kruczek jest w tym, że doniczka jest tak poprzecinana by dno i boki trzymały się ledwie na małych nie dociętych fragmentach, dzięki czemu jak przyjdzie odpowiedni moment odpada pikowanie pojedynczych siewek ,co raz, się ze stratami wiąże, a dwa, nie zwalnia wzrostu siewek. Z moich obserwacji rośliny pikowane do sadzonych tą metodą, są rok opóźnione. Jak siewki są już duże i mała doniczka staje się za mała „przesadzam” do większej ,ale wszystkie razem, odcinam dno małej doniczki, przedtem odciskając nią dołek w większej, docinam boki tak, żeby mała doniczka rozłożyła się na połówki, ale jeszcze doniczki nie rozkładam. Wsadzam do uprzednio odciśniętego dołka i dopiero teraz wyjmuje te połówki doniczki, kilka puknięć i gotowe.

Widać już wschodzące siewki A.agavoides w tak przygotowanym słoiku.

Tak podrośnięte siewki mogą jeszcze w doniczce małej i w tym słoju rosnąć, ale już z otwartym wieczkiem.

Starsze siewki mogą sobie rosnąć już samodzielnie bez słoja.

Jeżeli nie będą się już mieściły w małej doniczce, a czasem nawet już ją rozrywają, możemy przesadzić do dużej doniczki gdzie mając dużo miejsca wkrótce się„rozejdą” po całej doniczce, tu choć jeszcze widać zarys małej doniczki, to jej granice już dawno zostały przekroczone.


Po kilkunastu latach to będzie wyglądało tak:

Oczywiście część roślin, jak będzie miała za ciasno, można usunąć lub przesadzić.

Pikowanie pojedynczych roślin przeważnie związane jest z jakimiś stratami a już na pewno pikowane siewki „stoją” jakiś czas w miejscu przesadzanie zaś całej doniczki od razu rozwiązuje oba te problemy na raz, trzeba tylko doniczkę trochę poprzycinać

Lepiej nadciąć przed wysianiem

Małe roślinki wkrótce się po doniczce „rozejdą”

Dla tych co lubią mieć wszystko w dużych doniczkach , bo nie lubą ciągle przesadzać, sztuczka która ułatwi kontrolę wilgotności w dużych doniczkach.
Z reguły jest tak że wydaje nam się iż w dużej doniczce panuje susza co przeważnie nie do końca jest prawdą duża donica potrafi schnąć dość długo i należało by się wstrzymać z powtórnym podlaniem.
Bardziej doświadczeni będą widzieli że brakuje wody po obserwacji roślin. Dla tych co nie mają wprawy bardzo dobrym rozwiązaniem jest mała trawka która w doniczce sobie może bytować dopóki jest zielona to możemy być pewni że i kaktusom wody nie brakuje. Dopiero jak uschnie możemy się zacząć zastanawiać nad podlewaniem i lepiej dla roślin rosnących w dużych pojemnikach będzie jak będziemy się zastanawiali długo