Jest to strona o jednym tylko
gatunku, o Ariocarpus agavoides.
Do niedawna jeszcze ten Ariocarpus występował pod
nazwą gatunkową
Neogomesia agavoides.
Choć mój pierwszy wysiew był przeprowadzony standardowo, jak pisałem na początku (okazuje się że tak też można ), to z biegiem czasu w zależności od tego co zamierzam dalej robić trochę wysiew modyfikuję. Jeżeli mam zamiar siewki szczepić wysiewam do pojemnika korzystając z tak zwanej metody woreczkowej (pojemnik z nasionami pakuję do foliowego przeźroczystego woreczka , ale już nie używam cegły tylko wysiewam do mieszanki żwirowo-piaskowo gliniastej. Jeżeli wszystkich siewek nie zdołam zaszczepić w takim substracie reszta doskonale sobie daje radę, ważne żeby taki substrat przykryć 5mm warstwą żwiru o średnicy 2-4mm tak żeby nasiona łatwo wpadały w szczeliny. Wtedy młode siewki klinują się w tych szczelinach i szybko się zakorzeniają ,a młode korzonki nie „łażą” długo po powierzchni . Wysiew w woreczku jest trzymany około dwóch miesięcy, dopóki na siwkach nie ukarze się pierwsza brodawka. Teraz możemy zacząć siewki wietrzyć, na początku bardzo ostrożnie, po kilku tygodniach coraz śmielej .Teraz też jest najdogodniejszy moment do szczepienia . Wietrzone siewki są coraz odporniejsze i po około sześciu miesiącach od wysiewu zdejmuje szybkę z wysiewu w nocy a przykrywam w dzień i tyko na kilka godzin. Przed zimą siewki zwykle maja trzy brodawki i już obywają się bez szyby . Część nasion wysiewam specjalnie, to te które zostaną już zawsze na własnych korzeniach te wysiewam do słoja w małą doniczkę, tę metodę opiszę w karcie „sztuczki i kruczki”
Po kilku dniach najczęściej od 4 do 5 nasiona zaczynają pękać i zaczyna się kiełkowanie. W centrum zdjęcia takie pękające nasionko właśnie.
Po następnych kilku dniach już widać wyraźnie gdzie będą korzenie a gdzie siewka wypuści brodawki. Korzenie oczywiście wyrosną w miejsce tego puszku widocznego na zdjęciu.
Siewka już ma prawdziwy korzonek, który wkrótce się poszuka sobie szczeliny w drodze do substratu.
Młoda roślina Ariocarpus agavoides już zakorzeniona.
Dobre i zdrowe nasiona wschodzą chętnie i bez problemu prawie w 100%.
Jeżeli na wierzch substratu głównego damy zbyt drobne i zbite podłoże młode siewki zbyt długo się zakorzeniają korzonki łażą po powierzchni młode siewki niepotrzebnie tracą siłę i energię wolniej się rozwijając.
Pomimo usilnych starań nie uda się wszystkiego zaszczepić, te muszą sobie dawać radę na własnych korzeniach.
Wysiew Ariocarpus agavoides na własnych korzeniach widać to na tle innych Ariocarpus w tym samym wysiewie , daje sobie radę o wiele lepiej od swoich krewniaków rosną szybciej prędko dając satysfakcję i zadowolenie hodowcy.
Na własnych korzeniach siewki rosną jak się wydaje wolno , myślę że to jednak „najszybszy” ariocarpus. Po dwóch latach można się spodziewać takich roślin.
Po trzech latach to dość duże rośliny są, ale to co widzimy na powierzchni to nie jest główna masa rośliny. Na następnym zdjęciu zobaczycie korzenie tych siewek.
Pęd ariocarpusa rośnie bardzo wolno, ale tak nam się wydaje. Jeżeli wyjmiemy taką siewkę z substratu zobaczymy że rosła i to dość szybko tylko pod ziemią.
Widać że nawet małe rośliny mają dużo miejsca na magazynowanie wody, widać też wiązki przewodzące korzenia
Znając rozkład wiązek przewodzących łatwo możemy zaplanować ukorzenienie, lub szczepienie brodawki ( Fotki powyżej)
Dwu trzy letnie rośliny można posadzić do małych doniczek, łatwiej się wtedy z kolegami nimi podzielić.
Mając już pewne doświadczenie z wysiewem i uprawą Ariocarpus agavoides , można spróbować wysiać specjalnie. Metoda którą opiszę jest trochę ryzykowana, część roślin może nie wytrzymać takiego tempa wzrostu i wypaść, ale jeżeli wysiejemy odpowiednio dużo nasion (100-200) i tak jeszcze będziemy mieli dość dużych roślin. Zacznijmy od zbudowania prostego urządzenia które pomoże nam utrzymać i kontrolować temperaturę w granicach w dzień do 33 a w nocy nie niżej niż 15 . Montując kilka świetlówek najprościej jak można dławiki ustawmy na dole będą one nam podgrzewały dno wysiewu . Możemy wysiać w środku zimy do podłoża bardziej żyznego, będziemy też mogli więcej podlewać(woda musi być zdemineralizowana) co spowoduje że rośliny przez rok będą miały około 6 brodawek i wielkość kilku cm . Myślę że kolejne zdjęcia wszystko wyjaśnią.
Wysiew w temperaturze 25-28 stopni Celsjusza, po kilkunastu dniach (około 20) jest już dobrze widoczna na zdjęciu czujka kontrolująca temperaturę.
Po miesiącu jak w zegarku roślinki mają już pierwsze brodawki
Przed upływem drugiego miesiąca pojawia się druga brodawka wysiew nadal jest przykryty nadal utrzymujemy temperaturę w granicach w dzień do około 30 stopni i w nocy nie niżej niż 15.
Wydaje się, że siewki Ariocarpus agavoides radzą sobie lepiej (to te w środku ) niż inne Ariocarpus
Siewkom robi się ciasno trzeba pikować . Wybierzmy do tego tylko najlepsze rośliny one nadal powinny rosnąc szybciej te które się rozwijają gorzej później też będą się gorzej rozwijały
Jeżeli wysiejemy dużo nasion (gorąco do tego namawiam ) to z wybraniem najlepszych nie będziemy mieli problemu
Po 10 miesiącach możemy liczyć na takie siewki
Przez około 20 miesięcy wysiew jest przykrywany różnymi systemami więc ma cały czas zwiększona wilgotność
Do pikowania wybierzmy duży i głębszy pojemnik (około 10cm) i nie sadźmy zbyt ciasno rośliny następna selekcja którą proponuję to dopiero jak rośliny zakwitną wtedy wybierzemy tylko te kwitnące do tego czasu jednak następne kilkanaście miesięcy upłynie
Urządzenie które wspomaga mój wysiew jest nadzwyczaj proste, to kilka 8 W świetlówek i termometr z sondą urządzenie na dobę pracuje od 10 do 12 godzin wydaje się że 10 wystarczy
Po kilkunastu miesiącach jeżeli mamy zamiar już z inkubatora wysiew na słoneczko wystawić najlepiej dwa trzy miesiące wcześniej trzeba zacząć wysiew do tego sposobić, zacznijmy od okresowego przesuszania na zmianę z mocnym podlewaniem. W takt naszych zabiegów roślina powinna tak reagować jak na zdjęciu wokół szyjki korzeniowej, widać spękanie gleby w formie pierścienia znaczy to, że korzeń spichrzowy kurczy się i rozdyma w tak suszy i podlewania. Szczegóły na zdjęciu poniżej.
Ukoronowaniem , zakończeniem pracy z wysiewem jest zawsze szczególnie satysfakcjonujący moment kiedy wysiewane rośliny zaczynają kwitnąć. Mam nadzieję że w przyszłym roku ten wysiew już się cały kwiatami okryje.